Historia Rogera Federera ma swoje początki w branży farmaceutycznej w Bazylei, chociaż w bardziej prozaicznym znaczeniu tego słowa. Jego ojciec, Robert, pracował jako asystent w laboratorium w miejscowym gigancie chemicznym Ciba-Geigy. Z końcem lat 60-dziesiątych, Robert zrezygnował z pracy w koncernie na rzecz podróży. Znalazł się w Afryce Południowej głównie dlatego, że łatwo było tam wyjechać niż z jakiegokolwiek innego powodu. Jak na ironię, znalazł pracę w głównym zakładzie produkcyjnym koncernu Ciba znajdującym się w Isandno - przemysłowej dzielnicy na wschodniej granicy Johanesburga. Tam poznał Lynette Durand – 18-letnią sekretarkę, która całe swoje życie mieszkała w pobliskiej zamożnej dzielnicy Kempton Park. Spotykali się po pracy, Robert pokazał jej tenis, który pokochała, dużo grali ze sobą i tak zaczął się romans, który zakończył się małżeństwem w 1973 roku.
Zapraszamy do lektury!